poniedziałek, 13 lutego 2012

Urodzinki


Nie jestem wielka miłośniczką kuchni. Najchętniej wchodzę tam, żeby zrobić sobie kawę.
Nie znoszę gotować i piec. Jednak kilka razy w roku muszę upiec ciasto. Wczoraj właśnie był ten straszny dzień. Najgorsze jest, ze tego ciasta nie wolno nam jeść. Idzie do przedszkola. Dzieci i tak są zadowolone, bo można miskę oblizać.


Zazwyczaj robię Muffins. Przejadły się i panie zabroniły.
Zaszalałam wiec z masa cukrowa. Nie jest to dzieło sztuki, ale jak na pierwszy raz ... Myślę, ze obleci. Ciasto w środku jest pyszne. Czekoladowe.


A oto nasza solenizantka.
Isabelle
.
Skończyła 6 lat.
Poważna sprawa.

4 komentarze:

  1. Dorota oglądamy właśnie Twoje wyczyny :)
    szczęka mi opadła :)
    buziaki dla Izabelki

    OdpowiedzUsuń
  2. ciasta wygladaja rewelacyjnie..az slinka leci..wszystkiego dobrego dla jubilatki..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń